zioła w kulturze ludowej
Etnografia

Moc prosto z łąki: zioła w kulturze ludowej

Ból brzucha, płaczliwe dziecko, powikłania po porodzie, brak mleka u krowy… Problemy wiejskiej społeczności od wieków były i są podobne. Jednak w czasach, kiedy nawet nie wyobrażano sobie powszechnego dostępu do leków i medycyny, procesy zdrowienia wspomagano zupełnie inaczej. Z pokolenia na pokolenie przekazywano wiedzę o roślinach i ich właściwościach, zastosowaniu w konkretnych przypadkach, a także ich magicznej mocy. Zioła w kulturze ludowej zajmowały zawsze ważne miejsce.

Zioła w kulturze ludowej

Dostęp do leków syntetycznych oraz odkrycia medycyny dotyczące leczenia różnych chorób i schorzeń to stosunkowo młoda wiedza. Najważniejsze odkrycia naukowe z tej dziedziny przypadają na wiek XIX i XX, a ich wykorzystanie, zwłaszcza na wsi to ostatnie dziesięciolecia. Wcześniej wiejską apteką i przychodnią były przydomowe ogródki, łąki i lasy. Przekazywana z matki na córkę i z ojca na syna wiedza na temat działania poszczególnych roślin niejednokrotnie uśmierzała ból, pomagała w leczeniu, przyspieszała gojenie się ran.

Wypracowane przez wieki praktyki zostały w dużej mierze potwierdzone naukowo i wiele roślin nadal wykorzystywanych jest w medycynie. Choć ziołolecznictwo nie jest jej głównym nurtem to wciąż zajmuje należne sobie miejsce. Nie sposób jednak w kwestii medycyny ludowej pominąć wierzeń, guseł i praktyk magicznych: to one bowiem w dużej mierze wpływały na podejmowane przez naszych przodków działania.

Jak używać ziół?

Zastosowanie ziół jest uzasadnione przez dzisiejszą medycynę. Jednak ludzie żyjący dziesiątki lat temu uważali, że odpowiednio przygotowanie rośliny będą miały większą moc lub dopiero po spełnieniu konkretnych warunków tę moc nabędą. I tak, powszechnie wiadomo, że najbardziej skuteczne są rośliny poświęcone. Zwłaszcza te, które składają się na wianki lub bukiety święcone na koniec oktawy Bożego Ciała, przynoszone do kościoła w święto Matki Boskiej Zielnej czy elementy wielkanocnej Palmy. Zrywaniem ziół powinny zajmować się kobiety, które nie kwitną, czyli dziewczęta przed pierwszą menstruacją oraz kobiety, które już nie są płodne. Najlepiej zbierać rośliny z miejsc granicznych – miedzy, granicy miejscowości, na rozdrożach czy przy płotach. Kobiety oraz miejsca na granicy mają związek z siłami pozaziemskimi, dlatego również rośliny mające z nimi styczność nabiorą silniejszych właściwości.

Równie ważny przy zbieraniu ziół jest czas ich zbioru. Uważano, że najodpowiedniejszą porą jest poranek,  przedpołudnie oraz wiosna w ogóle. Dniem granicznym jest święto Jana Chrzciciela, a najsilniejsze właściwości mają zioła zebrane w wigilię 24 czerwca. Te zwyczaje mają również pragmatyczne zastosowanie – przed kwitnięciem (zwykle latem) rośliny mają w sobie najwięcej substancji czynnych. Zwracano także uwagę na fazy księżyca: dobrym czasem na zbiór był okres od nowiu do pełni, wtedy gdy księżyca przybywa.

Działanie i zastosowanie ziół

Zioła w kulturze ludowej to bardzo szeroki temat. Nie sposób określić wszystkich zastosowań poszczególnych roślin, ich wykorzystania i działania zapamiętanego przez poprzednie pokolenia. Wiele roślin przeznaczone było do radzenia sobie z przyziemnymi, fizycznymi problemami, np. chorobami czy schorzeniami. Inne wykorzystywano przeciw urokom, zaklęciom i działaniom czarownic.

  • Niecierpek (inaczej czyściczka) był uważany za zioło, które o północy może otworzyć wszystkie zamki, zasuwy, rozwiązać węzły itp. Jeśli zostanie przez nieuwagę ścięte – przyniesie opady deszczu.
  • Targownik (inaczej koniczyna pagórkowa) to ziele wspomagające handlowców. Posiadanie przy sobie targownika sprawi, że wszystko uda się sprzedać w dobrej cenie.
  • Żywotnik zachodni – tworzono z niego wywar, który używano do spędzania niechcianej ciąży.
  • Dziewanna ma moc uspokajającą.
  • Liście babki przykładano do ran, na stłuczenia, dla uśmierzenia bóli suchych.
  • Podbiał stosowano na kaszel, duszności, przykładano do róży oraz stosowano na bolące ręce i nogi.
  • Zerwanie lub złamanie bzu powoduje łamanie w kościach, a także kołtun.
  • Pokrzywa zebrana i spalona w piecu sprawi, że dym wydobywający się z komina odegna chmury burzowe.
  • Czosnek stosowano do okadzania krów przeciw działaniu czarownic. Jego silny zapach chroni przed czarami i siłami nieczystymi.
  • Wiele ziół dawano krowom po ocieleniu, dla przywrócenia mleka czy poprawienia jego jakości oraz dla ochrony przez czarownicami: lebiodka, oset, rzeżucha, bylica, rozchodnik, krwawnik, bławatek

To tylko część ziół, które wymienia Kolberg w tomie 7 dotyczącym wierzeń z okolic Krakowa. Zdarzało się, że to samo zioło w różnych regionach miało inne zastosowanie. Niektóre z tych przeświadczeń przetrwały do dzisiaj i nadal z powodzeniem funkcjonują w społeczeństwie.