wielkanoc
Zwyczaje i obrzędy

Wielkie świętowanie! Jak przeżyć Wielkanoc?

Po czterdziestu dniach postu, refleksji i zadumy nad własnym życiem nastaje dzień radości. Wielkanoc jest najważniejszym świętem chrześcijaństwa, jest też bardzo ważnym dniem w obrzędowości dorocznej. Radość ze Zmartwychwstania łączy się z przedchrześcijańską wiosenną celebracją nowego życia. Jak obchodzono Wielkanoc na wsi?

Kiedy wypada Wielkanoc?

Święta Wielkiej Nocy są obchodzone na wiosnę i jest to święto ruchome. Jego datę wyznacza się na pierwszą niedzielę po wiosennej pełni księżyca. Najwcześniej święto Zmartwychwstania Pańskiego obchodzić możemy 23 marca, zaś najpóźniej 25 kwietnia. Zależne jest więc ono od ciał niebieskich, co w bezpośredni sposób nawiązuje do dawnych, przedchrześcijańskich obchodów świąt związanych z rozpoczęciem nowego cyklu wegetacyjnego. Większość kultur pogańskich w wyjątkowy sposób przeżywała każdą zmianę pory roku – zarówno równonoc wiosenną i jesienną, jak i przesilenia letnie i zimowe.

Na Słowiańszczyźnie początkiem wiosny obchodzono Jare Gody. Świętowanie opierało się na pożegnaniu i odegnaniu zimy oraz na przywitaniu wiosny, a wraz z nią nowego życia. Znano liczne zwyczaje związane z zaklinaniem płodności i zapewnieniem sobie dobrobytu w nadchodzącym roku. Symbolicznie oczyszczano się wodą i poprzez smaganie zielonymi gałązkami, by wejść w nowy czas bez tego co złe. To z czasów przedchrześcijańskich wywodzą się najważniejsze symbole świąt wielkanocnych – jajka, palmy czy poniedziałkowy Śmigus-Dyngus. Więcej o dawnych świętach przeczytasz tutaj. Natomiast o najstarszych, zapomnianych już zwyczajach wielkanocnych możesz przeczytać tutaj.

Wielkie świętowanie

Wraz z nadejściem chrześcijaństwa wiosenne świętowanie nabrało głębszego wymiaru. Rankiem w Wielką Niedzielę wszyscy wierni udawali się do kościoła na uroczystą rezurekcję, podczas której odbywała się procesja. Mówiono, że podczas tej procesji w łatwy sposób ujawniano czarownice – te nie były w stanie trzykrotnie obejść kościoła w wielkanocny poranek, dlatego specjalnie zostawały w tyle lub udawały słabość. Po Mszy św. wszyscy udawali się w pośpiechu do domów, by zjeść święcone – pierwszy świąteczny posiłek, oczekiwany przez wszystkie dni Wielkiego Postu. Na stole pojawiały się obowiązkowo wszystkie pokarmy poświęcone w Wielką Sobotę (tutaj przeczytasz, co musiało znaleźć się w koszyczku).

Była to wielka uczta, być może największa w ciągu całego roku – w ten jeden dzień najadanie się do syta, a nawet przejadanie było wskazane. Jeszcze przed śniadaniem dzielono się jajkiem i składano sobie życzenia zdrowia i wszelkiej pomyślności. Na południu Polski znany jest także zwyczaj jedzenia laski chrzanu – robiono to na pamiątkę cierpienia Jezusa. Równocześnie spożycie chrzanu gwarantowało brak bólu brzucha, zębów, kataru i kaszlu. Wielkanocne śniadanie trwało zwykle wiele godzin, a spędzano je w gronie rodziny. Pierwszy dzień świąt był przeznaczony na pielęgnowanie więzi rodzinnych i wspólnie radowanie się ze Zmartwychwstania. Na odwiedziny u sąsiadów i dalszych krewnych przeznaczano dzień drugi.

Tradycyjne wielkanocne potrawy

Tak więc dzień po Wielkiej Nocy spędzano zwykle za suto zastawionym stołem i przy gwarze rodzinnych rozmów. Stoły wypełniały przede wszystkim jajka i kiełbasy oraz wędliny wszelkiego rodzaju, a także baby, serniki i mazurki. Nie mogło zabraknąć także baranka, zwanego agnuskiem. Niegdyś robiono go z wosku, masła albo ciasta, dziś częściej z cukru lub czekolady. Wielkanocny stół zdobiły kolorowe pisanki i zielone gałązki bukszpanu. Jeśli było to możliwe stawiano na nim również pierwsze wiosenne kwiaty.

Wielkanoc nazywano dniem bez dymu albo przy jednym dymie. Z uwagi na tak wielkie święto nie godziło się w ten dzień wykonywać żadnej pracy, nawet takiej jak gotowanie czy rozpalanie ognia. Pozostałe posiłki w ciągu dnia komponowano więc z jedzenia ze śniadania lub gotowano jedną potrawę, którą najczęściej był żurek. Przyrządzano go na białej kiełbasie z dodatkiem czosnku i innych przypraw. W niektórych regionach Polski pojawiała się także zupa z pokrojonych świątecznych mięs – tzw. „święconka„.

 

Tym wpisem życzę Wam wszystkim, drodzy Czytelnicy, najpiękniejszych świąt! Przeżytych tak jak chcecie, przy obficie zastawionym stole i z bliskimi!