popielec
Slider Zwyczaje i obrzędy

Kiedy cichnie zapustne granie… Popielec

Hucznie spędzane ostatnie dni karnawału kończą się we wtorek o 24. Nadchodzi Popielec. Skrzypce i basy chowa się na dnie skrzyni, grajek zostaje wywieziony z karczmy, a pozostałości tłuszczu i mięsa spływają razem z pomyjami. Tak rozpoczyna się czas refleksji nad życiem i oczekiwania na nowe, które przyjdzie wraz ze świętami Wielkiej Nocy.

Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz

Popielec, Środa Popielcowa, Wstępna Środa – wiele jest nazw na ten niezwykły dzień. Tuż po głośnym i radosnym zakończeniu karnawału, wszyscy wierni pobożnie schodzą się na nabożeństwo, którego głównym celem jest skrucha. Aby dobrze rozpocząć czas przygotowań do największego chrześcijańskiego święta, posypuje się głowy popiołem, co ma symbolizować pokutę, żal za grzechy i umartwienie. Niegdyś uważano, że używany w kościele popiół uzyskuje się ze startych na proch kości ludzkich, co jeszcze lepiej oddawało sens zdania zawartego w tytule tego akapitu. W rzeczywistości popiół pochodzi ze spalonych palm wielkanocnych z poprzedniego roku.

Zwyczaj posypywania głów popiołem pojawił się już w IV wieku. Jednak aż do wieku X obowiązywał jedynie osoby publicznie odbywające pokutę. W XVIII i XIX wieku w kościele posypywano głowy gospodarzy lub najważniejszej osoby z rodziny, a ta dopiero w domu dawała popielec pozostałym.

Popielec w tradycji ludowej

Koniec karnawału obfitował w zwyczaje ludowe związane z karaniem panien czy zaklinaniem płodności na kolejny rok. (Więcej o tych tradycjach przeczytasz tutaj: Babski Comber i Ostatki.)  W Popielec wesoła zabawa i powaga postu stykały się ze sobą, łącząc nierozerwalnie. Jeszcze na początku XX wieku w Środę Popielcową można było spotkać pochody karnawałowych maszkar, w karczmach nadal trwały spotkania kobiet, a po wsiach goniono panny i kawalerów z przywiązaną kłodą – za karę kolejnego roku bez współmałżonka.

We Wstępną Środę istniał osobny zwyczaj karania panien: napotkanym wolnym kobietom do sukni z tyłu przyczepiano kurze nogi, skorupy jajek lub inne części domowego ptactwa. W ten sposób ośmieszano panny, które nie znalazły kandydata na męża w tegorocznym karnawale.

A czasem środa przeminęła niezauważenie… zapustne granie przeciągało się, a rozbawieni ludzie nie spostrzegli wybicia północy. Wtedy z rzeczywistości wesołego karnawały przechodzili wszyscy do refleksyjnego czasu postu, kończąc zabawy i skupiając się na swoim wnętrzu. Nadchodził czas przednówku i oczekiwania na nowe życie.